|
|
Menu1535 Touristokno główne tomik gości [1] przyłącz się ProfileJestem tylko niewyczerpanym obrazem bez paranormalnych wizji. ot zwyczajne lekkomyślne istnienie pozbawione trosk, odłączone od podtrzymujących życie planów. odstawiam cały syfiasty świat na przyszłościowe "potem", które najpewniej nigdy nie nadejdzie. pozwalam słowu "jutro" płynąć krwiobiegiem. marnuję to, o czym marzysz, tracę czas bezinteresownie wepchnięty w moje dłonie. naśmiewam się z własnej sytuacji, która swoim sarkazmem powinna zabijać subiektywną zazdrość. nie dokończę nigdy tych rozmów, nie zamknę rozterek, nie napiszę własnego końca. zostawię długi w sercach. Cichutko, niezręcznie i nieswojo. zmarnowane, zmęczone twarze nawzajem unikające swoich zagubionych, mniej samoznanych wzroków. przygaszone, z poczuciem bezsilności, z zamkniętymi ustami. dalekie od wylewności, skażone depresją, związane brakiem nadziei. przygarnij do ulubionych Past2012 II 2011 XII VIII OthersLinksświat rzeczywistyświat nierzeczywisty |
UśpionaLeżąc pośrodku Twoich niewygodnych żeber wbijam łokcie w zagłębienia torsu i wsłuchuję się w rytmiczne uderzenia krwistej bryły zamkniętej w plątaninie wełnianych kłębków posupłanych dookoła białych pudełek szpiku. Dotykam uśmiechem Twoich kusząco rozchylonych warg, które za dnia tak ostro kłamią i wieczorami tak gorąco całują... Tęsknię szepcąc coś nic nie znaczącego w kierunku uśpionych myśli i pąsowieję przyznając przed samą sobą, że podczas naszych rozmów szukam gdzieś w słowach mruczącego głosu Twojej rozkoszy, nagiego ciała tuż przy mnie, gdy milczysz a wyobraźnią dopisuję zabawne szczegóły pikantnych zachowań. Głosuj (0) buntownik wyprodukowano w 055 dniu roku pańskiego 2012 [komentarzy 1] zagadaj Nadzieja 20.11.2011Przyszedłeś niezapowiedziany. Otwieram zaskoczone drzwi witając Cię pragnieniem. Cichym wzrokiem zapraszam za próg. Tęskniłam, wiesz? Głosuj (0) buntownik wyprodukowano w 339 dniu roku pańskiego 2011 [komentarzy 0] zagadaj Popychadło. 11.06.2011Wylecz mnie z tego bzdurnego czuwania, bliskiej znajomości zajęczego strachu, przyjaźni z nachalną przezornością, zbuntowanego rozsądku. Nie brak mi kontaktu ze spontanicznością... Kocham się z nią dzień w dzień, rozpieszczam czułością, nadużywam jej nagich ramion, obcuję z każdą sprzecznością, ale chciałabym nauczyć się romantyzmu. Skraść Ci garstkę sentymentalności. Głosuj (0) buntownik wyprodukowano w 222 dniu roku pańskiego 2011 [komentarzy 0] zagadaj Budzące się uzależnienie. Przyszłaś znudzona dotychczasowymi rozmówcami, rozczarowana zakamarkami betonowych dróg, zagubiona między poukładanymi w stosy bajkami rzeczywistości, w świecie pełnym kaligrafów i ich wylewnych nieporozumień. Z oczami nieśmiałej duszy stałaś tu znów naiwna, niedoświadczona. Zafascynowana wręczoną ulotką, przydrożnym bilbordem, głośną reklamą, odurzona kłamstwami z banalnych ust, zapytałaś czy możesz skosztować smaku nowych słów, czy możesz liczyć na coś wyjątkowego. Być może najsłodsza jesteś w swojej czasowej nieporadności, jak dziecko szukając w wyobraźni śladów uśmiechu. Zauroczyłaś mnie aksamitnym wdziękiem dziewczęcej niewinności... Głosuj (0) buntownik wyprodukowano w 221 dniu roku pańskiego 2011 [komentarzy 0] zagadaj Zabawa pod przykrywką miłości 1.08.2011...a ja kocham przybraną dziś, karminową postać. Jestem egoistą nad wyraz do siebie zdystansowanym, uczuciową dziwką do wynajęcia okrytą luksusową długoterminowością. Daję rozkosz ustom, pieszczę uszy słodkim językiem, bawię się Twoim czasem zatrzymując go na tarczy gnającego kołowrotka. Rodzi się bezwstydna aprobata mojego zachowania, ostentacyjny podziw, za który płacisz większym zdezorientowaniem. Dostarczam przyjemnych, wełnianych wspomnień, by mieć co niszczyć własnym odejściem. Sprzedaję rozpacz, której sama nigdy doświadczyć bym nie chciała, miłość, której nie potrafiłabym zapomnieć, żal zastępujący w żyłach krew. Pożyczasz ode mnie moment, żeby poczuć pękający dźwięk wszystkich najwspanialszych przeżyć. Gardzę sobą kochając własną wyższość. Bluźnię wam w twarz lekceważąc odezwy. Bajkopisarz dla skamlących, zmęczonych rutyną dłoni, krótkie wakacje spędzone w więzieniu, smak zawodu i rozczarowania. Głosuj (0) buntownik wyprodukowano w 218 dniu roku pańskiego 2011 [komentarzy 0] zagadaj Seryjna morderczyni 16.07.2011Tak bardzo tęsknię do namiętności. Zaczynam nową znajomość ze smakiem słodkiej rozkoszy, z nutką zagrożenia, niemego niebezpieczeństwa z tytułem tematu tabu i echem zdrady. Znów jestem nową twarzą, białą maską, kimś zmyślonym od początku do końca, z zakamuflowaną dozą pomysłu skrawkami opartego na moim dotychczasowym życiu. Kołuję z przynętą polując na tzw. "coś", na zaszytą w cieniu, czyjąś oryginalność powiązaną, tym razem, z przebojowością. Znów mogę sobie pozwolić na zachłanne pocałunki, delikatne muśnięcia, podniecający dotyk, czułe słowa, sprośne szepty. Na zmysłowość i brutalność, na romantyzm i fetysze, na zabawę pod przykrywką miłości. Zatańczmy na krawędzi Twojego zaufania w rytm moich bezlitosnych kłamstw kreujących nietykalny los. Głosuj (0) buntownik wyprodukowano w 218 dniu roku pańskiego 2011 [komentarzy 0] zagadaj |
|
|